Wychowany w cieniu komunizmu. Historia, która ukształtowała Dominika Tarczyńskiego

21.10.2026 3 min czytania
Wychowany w cieniu komunizmu. Historia, która ukształtowała Dominika Tarczyńskiego

Są książki, które się pisze. I są książki, które człowiek nosi w sobie od dzieciństwa jak bliznę, jak przysięgę, jak dług wobec tych, którzy nie mogą już przemówić.

Ta należy do tych drugich.

Dominik Tarczyński, poseł do Parlamentu Europejskiego, po raz pierwszy przelewa na papier to, co od lat mówił z mównic, na amerykańskich kampusach i w polskich salach, gdy tłumy milkły, a media próbowały zagłuszyć jego głos. To świadectwo człowieka, który komunizmu nie zna z podręcznika. Zna go z pustego talerza, z szeptów w domu, ze wspomnień matki i z cienia dziadka.

Do Polski, w której komuniści nie byli abstrakcją

Urodził się w 1979 roku we wschodniej Polsce, w kraju, który wciąż nosił nazwę Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Był dzieckiem, gdy jego matka, silna, uparta, wierząca, musiała tłumaczyć synowi, dlaczego sklep jest pusty, dlaczego prawda jest niebezpieczna, dlaczego wolność kosztuje więcej niż życie.

W tej książce wraca do tamtych lat bez upiększeń. Do Polski, w której komuniści nie byli abstrakcją. Byli sąsiadami z bezpieki, funkcjonariuszami, systemem, który potrafił uderzyć zarówno w ideę, jak i w ciało. Matka Tarczyńskiego nosiła w sobie ślady tej przemocy. Jego ojciec, współorganizator Solidarności w swoim mieście, budował wolność tam, gdzie reżim zabraniał nawet rozmowy: w ukryciu, nocą, czasem na cmentarzu, bo tylko tam można było bezpieczniej mówić o Polsce.

Jego dziadek nie złożył broni, gdy skończyła się wojna. Dla niego Polska wciąż była okupowana. Żołnierz walczący z komunizmem, człowiek, który wolał spać w pustym grobie, niż oddać duszę systemowi. Tarczyński mówi o nim jak o krwi, która nadal płynie w jego żyłach.

Z tej krwi rodzi się jego polityka.

Ta książka ma być ostrzeżeniem

Konserwatyzm Tarczyńskiego jest odpowiedzią na to, co widział: na kłamstwo przebrane za równość; na socjalizm, który dziś sprzedaje się młodym jako czułość, a który jeszcze wczoraj pozostawiał po sobie kolejki, donosy i złamane kręgosłupy.

Ta książka ma być ostrzeżeniem.

Ostrzeżeniem dla tych, którzy nigdy nie stali w kolejce po nic, a już powtarzają hasła, które zniszczyły miliony ludzi. Tarczyński chce, aby młode pokolenie zobaczyło komunizm i socjalizm oczami dziecka z Lublina, bez medialnego filtra. Aby poznało historię współczesnego bojownika o wolność, prawdę i bezpieczeństwo, zanim ktoś ponownie nazwie niewolę „sprawiedliwością społeczną”.

Granica, która przestaje istnieć

Dlatego jest tak bezkompromisowy wobec nielegalnej imigracji. Kieruje nim pamięć. Granica, która przestaje istnieć, jest pierwszą rzeczą, którą odbiera totalitaryzm.

Dżihadyści, jak pisze, stanowią to samo zagrożenie w nowym mundurze: ideologię, która nienawidzi Zachodu, rodziny, krzyża i suwerennego państwa. Komunizm obiecywał raj na ziemi i budował obozy. Dżihad obiecuje raj po śmierci i sieje terror.

Oba nienawidzą wolnego człowieka.

I dlatego na kartach tej książki powraca Ameryka

Jako rzeczywistość. Ronald Reagan nie tylko „wspierał” Polskę. Pomógł złamać imperium, które dusiło Europę Środkową. Bez Ameryki, bez twardego języka, bez słów „proszę zburzyć ten mur” Solidarność mogła pozostać jedynie szeptem.

Tarczyński nie zapomina. I dlatego Donald Trump, nazwany tutaj najwybitniejszym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, zasługuje na szczególne uznanie Polaków i Europejczyków. Za ponowne nazwanie wroga po imieniu. Za traktowanie granic jako świętości. Za dostrzeganie w komunizmie, globalizmie i chaosie migracyjnym zamachu na cywilizację, za którą Polacy płacili krwią.

Trump jest dla Tarczyńskiego sojusznikiem w wojnie, która nigdy się nie skończyła, tylko zmieniła mundur…

Chce odegrać decydującą rolę w historii Europy i świata

Tarczyński nie ukrywa swoich ambicji. Chce odegrać decydującą rolę w historii Europy i świata. Kieruje nim przekonanie, że pokolenie, które przetrwało Polską Rzeczpospolitą Ludową, ma obowiązek krzyczeć, zanim kolejne pokolenie znów uwierzy, że „tym razem będzie inaczej”.

Otwórz tę książkę

Otwórz tę książkę, jeśli chcesz usłyszeć głos człowieka, który pamięć o komunizmie nosi we własnej skórze.

Otwórz ją, jeśli wierzysz, że Polska, Europa i Zachód wciąż mogą się obudzić.

Otwórz ją, jeśli nie chcesz, by twoje dzieci uczyły się wolności od tych, którzy nigdy jej nie stracili.


To pierwsza książka Dominika Tarczyńskiego.

Może być jedną z tych, które przychodzą zbyt późno albo w samą porę…

Nie przegap nowych poradnikówTesty, porównania i porady prosto od naszego zespołu.